Relacja ze spotkania autorskiego na temat książki o Cyprianie Godebskim
We wtorek 17 marca w wyjątkowych wnętrzach warszawskiej Królikarni spotkaliśmy się z prof. Andrzejem Pieńkosem, autorem najnowszej publikacji Instytutu poświęconej Cyprianowi Godebskiemu. Spotkanie to odbyło się tam dzięki uprzejmości Muzeum Narodowego.
Podczas spotkania prof. Andrzej Pieńkos mówił nie tylko o Cyprianie Godebskim i jego twórczości, lecz także o genezie własnych badań. Jako badacz związany z Instytutem Historii Sztuki UW w latach dziewięćdziesiątych interesował się polonikami oraz kontekstami kulturowymi, w jakich funkcjonowały. Na prace Godebskiego natrafiał w wielu miejscach Europy: w Warszawie, Petersburgu, Wiedniu i Paryżu. Artysta realizował zamówienia dla dworów cesarskich i książęcych oraz dla wpływowych mecenasów. A jednocześnie wielu jego rzeźb profesorowi nie udało się odnaleźć tam, gdzie wskazywały źródła. Rozbieżność między dokumentacją a stanem faktycznym stała się dla badacza punktem wyjścia.
Ogromne znaczenie dla jego pracy miała także skala oddziaływania kolejnych pokoleń rodziny Godebskich. Dziadkiem twórcy monumentalnej „Madonny Rozbitków” w Bretanii był Cyprian Godebski (1765–1809), poeta i członek Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Córką rzeźbiarza była Misia Godebska (1872–1950), pianistka i muza francuskiego środowiska artystycznego, kojarzona z promocją Coco Chanel. Rodzina pozostawała też w relacjach z kręgiem Adriena-François Servaisa, legendarnego wiolonczelisty oraz ze środowiskiem wpływowej rodziny Rozen, do której wszedł za sprawą drugiego małżeństwa. Istotną rolę w kształtowaniu pozycji Godebskiego odegrał jego ojciec będacy kustoszem prywatnej galerii Ludwika Filipa, a po przeniesieniu się rodziny do Lwowa - Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Ten kontekst instytucjonalny wzmacniał obecność rodu w obiegu artystycznym.
Zdaniem profesora Pieńkosa, pomimo tego, że Cyprian Godebski miał absolutną łatwość odnajdywania się wszędzie, swojego sukcesu nie zawdzięcza wysokiej jakości wszystkich swoich dzieł. Dla rozwoju jego kariery istotne było świadome zarządzanie wizerunkiem. Artysta wpisał np. w swoją biografię klasyczny topos mistrza wskazującego ucznia, w jego relacjach pojawia się zdanie: „Nie wahaj się, będziesz wielkim rzeźbiarzem”, które miało paść na początku jego drogi. Wykorzystywał efektywnie koneksje rodzinne, rozumiał również znaczenie salonu artystycznego. Prowadził go wraz z drugą żoną Matyldą z domu Rosen Natansonową zarówno w Warszawie jak i w Paryżu. Potrafił także wykorzystać marketingowy potencjał materiałów, w jakich tworzył. Wiele jego prac powstało z marmuru karraryjskiego, a w samej Carrarze prowadził pracownię.
Badacz określa go jako „rzeźbiarza nomadycznego”, artystę o niejednoznacznej tożsamości, świadomie kształtującego własny wizerunek. A jednocześnie zwraca uwagę na to, że Godebski bywał też spontaniczny, rozwijał wiele przyjaźni niezwiązanych z jego zleceniami, wspierał młodych twórców. W jego otoczeniu znajdowali się zarówno artyści paryskiej elity, jak i rozpoczynający kariery Wacław Szymanowski, Józef Chełmoński czy Henryk Piątkowski.
W rozmowie pojawił się także wątek obecności Godebskiego w kulturze polskiej. Artysta realizował liczne zamówienia portretowe. Tworzył wizerunki Adama Mickiewicza, Mikołaja Kopernika, Wincentego Pola i Józefa Ignacego Kraszewskiego. Wykonał również dekorację rzeźbiarską Gmachu Inwalidów Wojennych we Lwowie. Ważną częścią publikacji prof. Pieńkosa są listy o sztuce, jakie artysta pisał dla „Gazety Polskiej”.
Publikacja „Rzeźbiarz, Polak, świata obywatel. Cyprian Godebski w XIX-wiecznej Francji”, którą można nabyć w księgarni Instytutu POLONIKA skupia się na francuskiej części jego twórczości. Dzięki temu jednak opisuje niezwykle barwnie całe tamtejsze środowisko artsytyczne, jakie polski twórca współtworzył. To pozycja obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych historią XIX wiecznej sztuki i obecnością polskich twórców poza granicami.
Rozmowie dr Ewy Ziembińskiej z prof. Andrzejem Pieńkosem na temat książki towarzyszyły rzeźby będące dziełem Cypriana Godebskiego. W tym ta jedna najważniejsza: popiersie pierwszej żony artysty Zofii Servais, które według badacza mogłoby znaleźć się w głównej sali Musée d’Orsay. Obiekt ten, podobnie jak wystawione w 1881 roku w Paryżu „Kuszenie”, znajduje się obecnie w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie.
Wszystkim uczestnikom spotkania dziękujemy za przybycie i zapraszamy na naszą fotorelację.
Fot. Andrzej Stawiński